jestem już zmęczony. Fizycznie. Choć cały dzień nic nie robiłem. Co prawda spałem kilka godzin, wiec może to jest powodem mojego zmęczenia.
Dzisiaj przeczytałaś wszystkie posty. Wysłałem Ci adres bloga. Wcześniej niż planowałem, no ale cóż, taki już jestem.
Chce Ci podziękować, że przyjechałaś. Kiedy zobaczyłem Cie w swoich drzwiach miałem ochotę rzucić się by Cie przytulić. Dało mi to spotkanie wiele wiary. Chce już jechać. Chcę już wrócić. Szczerze mówiąc jeszcze nie pojechałem, a już nie mogę się doczekać powrotu.
Zatem była to część druga naszego pożegnania, przed nami jeszcze tylko jedno, tuż przed samym wyjazdem. Tego też nie mogę się doczekać by znów Cię ujrzeć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz