Dziś, a właściwie wczoraj się zobaczyliśmy po raz pierwszy od dwóch tygodni i wiesz co? Ta jedna godzina spędzona z Tobą była najpiękniejszą spośród tych wszystkich 336, jakie minęły od naszego ostatniego spotkania.
To normalne, że w życiu każdego człowieka przychodzą takie momenty kiedy widzi się swoje błędy. Kiedy tak siedzieliśmy na peronie bez przerwy zastanawiałem się jak mogłem być tak głupi, krótkowzroczny i pozwolić sobie na tak bezsensowne zagrywki oraz słowa, które raniły jak zimny sztylet. Nadużywane, magiczne słowo straciło swą moc, dlatego poczekam aż odzyska magię, sens, a przede wszystkim wiarygodność.
Pierwszy raz od tak długiego czasu odetchnąłem. Złapałem odrobinę świeżego powietrza. Dziękuję. Przez krótkie chwile czułem się tak jak kiedyś. Były żarty, były emocje, były łzy, był również uśmiech. Wyglądasz przepięknie w nowej fryzurze! Dziś nad ranem bardzo poniosły mnie nerwy. Mam z tym problem, ostatnio nie potrafię nad nimi zapanować. Co zresztą możesz zobaczyć we wczorajszym moim wpisie. Żałuję wielu rzeczy i Bóg mi świadkiem, że Ci wynagrodzę wszystko w sposób na jaki zasługujesz. Wiem, że nie o to chodzi, ale potrzebuję tego i chcę! Ja w tym wszystkim się gdzieś zagubiłem, ale mocno wierzę, że się odnajdę.
Rozmawialiśmy tylko przez godzinę, mam Ci jeszcze wiele do powiedzenia i tutaj również wiele nie napisałem. Muszę pozbierać z powrotem swoje myśli.
Dziś moje oczy cieszyły się że Cię widzą, moje uszy cieszyły się że Cie słyszą, moje dłonie krzyczały "dotknij Ją jeszcze raz!", moja dusza drgnęła, a serce... a serce było szczęśliwe.
Śpij dobrze mój Kotku, bo już zawsze, na zawsze będziesz moim Kotkiem, a ja będę Twoim Misiem.
Kocham Cię nad życie!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńDzisiaj mnie tknęło oglądanie i czytanie starych postów..i dopiero widze "ten komentarz został usuniety przez autora.." heh. spamić nie bede nie martwiuchnaj:P
OdpowiedzUsuńo ile kiedykolwiek tu zajrzysz;)