piątek, 2 marca 2012

przygoda

moja przygoda rozpoczela sie wraz z przeprowadzka do Ostrowa Wielkopolskiego.
otoz ostrow wielkopolski - calkiem przyjemne miasto. nowe miejsce, nowi ludzie, pusta kartka, nowy start. Calkiem niezle sobie radzilem. po oplaceniu czynszu i rachunkow zostawalo mi tyle pieniedzy aby jeszcze sie pobawic. swieta bozego narodzenia wygladaly pod tym wzgledem sympatycznie bo stac mnie bylo na kupno prezentow dla najblizszych i nawet pojezdzenia po polsce. potem przyszly, a wlasciwie wrocily problemy serduchowe. moje rozdarcie dalo sie tez we znaki. tesknie. walka z wiatrakami o wlasne marzenia, ktore wcale nie sa juz moje. palenie trawki i tygodniowe chodzenie tylem. potrafilem byc pijany we wtorek o godzinie 14.00. lekka przesada. nie potrafilem zasnac na trzezwo. ganja jest dla mnie lekarstwem na sen i to kurwa dziala! zycie toczy sie dalej, nowe demony, nowe pasje, nowi wrogowie... po co to wszystko?!
dzis nie mam grosza przy duszy, tworze plany jednodniowe, ktore nie roznia sie od siebie w niczym -obudzic sie, zdobyc chleb i zasnac. kiedy klade sie spac kazdej nocy wyciagam srodkowy palec do zycia ktore w ostatnim czasie kopie mnie po dupie... NIE DAM CI SIE ZYCIE!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz