<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228</id><updated>2011-11-27T15:38:45.899-08:00</updated><category term='us'/><category term='god'/><category term='facebook'/><category term='poczatek'/><category term='mark'/><category term='hates'/><category term='zickerberg'/><category term='the social network'/><category term='bezsennosc'/><title type='text'>God hates us</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>20</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-2412184663372391601</id><published>2011-09-01T12:18:00.000-07:00</published><updated>2011-09-01T12:20:58.655-07:00</updated><title type='text'>again</title><content type='html'>i znowu wyladowalem tutaj. bez zbednych poprawnosci, bez ą ę etc...&lt;br /&gt;...lecz wciaz bez mojej milosci. wiem juz i rozumiem to ze nigdy nie bede kochac tak jak kochalem Ciebie! ja to wiem, nie wiem tylko czy i Ty to wiesz. nikt nie patrzy na mnie tj Ty, nikt sie tak nie usmiecha, nikt tyle dla mnie nie znaczyl i znaczyc nie bedzie niz Ty! mimo ze nie zobaczysz tego dzis ani jutro, a byc moze nawet nigdy, to wiedz ze serce mi peka bez Ciebie a lzy same wyciskaja sie z oczu. tak bardzo chcialbym cofnac czas. tak bardzo chcialbym zebys byla madrzejsza,... tak bardzo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dobranoc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-2412184663372391601?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/2412184663372391601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/09/again.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/2412184663372391601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/2412184663372391601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/09/again.html' title='again'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-8215099257413650302</id><published>2011-04-19T22:52:00.000-07:00</published><updated>2011-04-19T22:52:21.784-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>zaraz padnę ze zmęczenia. Czekam na busa. Pełen żalu tych wszystkich pustych dni.&lt;br /&gt;Kocham, kocham, kocham!&lt;br /&gt;2548!&lt;br /&gt;/&lt;br /&gt;\&lt;br /&gt;3&lt;br /&gt;!&lt;br /&gt;:*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-8215099257413650302?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/8215099257413650302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/zaraz-padne-ze-zmeczenia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/8215099257413650302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/8215099257413650302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/zaraz-padne-ze-zmeczenia.html' title=''/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-5902582016211302652</id><published>2011-04-18T17:11:00.000-07:00</published><updated>2011-04-18T17:11:02.384-07:00</updated><title type='text'>mystery no more!</title><content type='html'>Dziwny dzień dziś miałem. Wyszedłem z domu -to już coś, zakupy (ciuchy robocze, fajki etc). Przygotowania do wyjazdu. Czuje się dziwnie. Przyzwyczaiłem się do moich 4 ścian. Jest tu nudno ale swojsko. Teraz będę musiał zmienić ponownie własne przyzwyczajenia.&lt;br /&gt;Mimo wszystko cieszę się na wyjazd. Nareszcie się stąd wyrwę, z zapyziałego miejsca bez perspektyw i przyszłości. Zbieram muzykę na najbliższe 5miesięcy. Już nie ściągam filmów, bo kto je obejrzy? Do dziś przez ostatnie 2/3 tygodnie pobrałem ok 50 filmów, kilka gier, łącznie grubo ponad 100GB danych. Imponujące.&lt;br /&gt;Dziś już nie będę nic robić. Skończę pisać posta i kładę się do łóżka. Poczytam jeszcze Alchemika -P.Coelho i lulu. Wciągnęła mnie ta książka bez reszty. Dawno nie miałem dobrej książki, które tak bardzo lubię. Kiedy będę już pracować tutaj w kraju to przynajmniej raz w miesiącu będę kupować nową książkę, chyba że nie zdążę przeczytać poprzedniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz coś do Ciebie...&lt;br /&gt;Jestem ostatnią osobą, która ucieka się do paniki. Kiedy sytuacja zmusza, to stoję twardo na ziemi, a kiedy pozwala odpływam w marzeniach. Wiesz, że tak jest. Dlatego mimo, że się martwię, to wiem, że Twoje omdlenia są spowodowane przemęczeniem, brakiem snu, odpoczynku, stresem w domu i/lub w szkole. Wiem, że wszystko będzie dobrze, że to nić poważnego i że szybko wrócisz do siebie, fizycznie, psychicznie oraz mentalnie. Czekam na wiadomość od Ciebie rano co powiedział Ci lekarz. Jestem dobrej myśli. Napiszesz prawda? Wiesz, że się martwię.&lt;br /&gt;Poza tym...&lt;br /&gt;Dziś wynikło dziwne nieporozumienie. Opowiedziałem Ci wszystko, więc nie będę już tu marnować tuszu.&lt;br /&gt;No more any mystery! -pamiętasz kiedy powiedziałem Ci, że wyjeżdżam już w tą środe? Miałem niesamowitą przyjemność Ci to powiedzieć, a Twoje zaskoczenie dało mi wiele satysfakcji.&lt;br /&gt;Było to czymś odległym, na tyle, że stało się niemożliwym, aż tu nagle BACH! Spadło nagle. Smuci mnie to, że dopiero teraz pokazałaś, że tęsknisz, tj byś dopiero teraz uświadomiła sobie, że mnie już tu nie będzie, że nie odpiszę Ci na smsa, a całkiem prawdopodobne, że nie napisze nawet posta na tym blogu.&lt;br /&gt;Dopiero kiedy się dowiedziałaś, że wkrótce wyjeżdżam powiedziałaś "tęsknie. kocham". Wczoraj nad ranem kiedy potrzebowałaś usłyszeć, że kocham, że również tęsknie, nie dostałaś tego, mimo, że tak jest.&lt;br /&gt;Dowiedziałaś się jak to jest potrzebować, jak to jest próbować coś zmienić ze wszystkich sił na marne. Dowiedziałaś się jak bardzo ja potrzebowałem Ciebie, pozostawiony na pastwę moich własnych demonów.&lt;br /&gt;Złości mnie to. Tyle razy próbowałem przemówić Ci, że niebawem nadejdzie rozłąka. Bezskutecznie. Wtedy dotarł fakt i mnie obudziłaś. Nie mam Ci za złe, że mnie obudziłaś. Mam Ci za złe Twoją reakcje, kiedy ja potrzebowałem. Ja widzę przed oczami Twoją wiadomość "Ja pierdziele! Jest 10 rano! Wydaje mi się, że jasne było to, że nie piszemy. Więc o co teraz chodzi?!". Dlatego byłem zimny, tj ten poranek, który towarzyszył naszej rozmowie. Zbyt późno otworzyłaś oczy, by zobaczyć nasze rozstanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-5902582016211302652?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/5902582016211302652/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/mystery-no-more.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/5902582016211302652'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/5902582016211302652'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/mystery-no-more.html' title='mystery no more!'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-7639247229055270348</id><published>2011-04-18T05:55:00.001-07:00</published><updated>2011-04-18T05:55:49.857-07:00</updated><title type='text'>Proba</title><content type='html'>Test telefonu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-7639247229055270348?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/7639247229055270348/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/proba.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/7639247229055270348'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/7639247229055270348'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/proba.html' title='Proba'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-2930955882505724168</id><published>2011-04-17T15:25:00.000-07:00</published><updated>2011-04-17T15:25:32.240-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Pozwól, że odpowiem na Twoje posty...&lt;br /&gt;-Raz w ciągu naszego związku zaistniała sytuacja, gdzie seks był priorytetem. Przeprosiłem Cie za to i żałowałem, że tak się zdarzyło. Nigdy więcej się to nie powtórzyło. Zatem pytam czy dałem kiedykolwiek Ci powody byś pomyślała, że to czego teraz pragnę to seks?! Czasami mnie przeceniasz, a dziś mnie nie doceniłaś. Potrzebowałem się przytulić, położyć przy Tobie, zasnąć i się obudzić, pocałować. Byłaś u mnie. Co zastałaś? Bałagan i smród. Ja też nie byłem świeży. Czy pokój wyglądał jak bym w nim przyjmował gości lub się ich spodziewał?! Na jakiej podstawie określasz czy wrócił syndrom czy nie? Bo wszystko mówi co innego!!!&lt;br /&gt;-Ważne jest Twoje szczęście. Co dziś jest Twoim szczęściem?&lt;br /&gt;-Nie będę zły. Wole przeczytać najgorsza prawdę.&lt;br /&gt;-Pamiętaj co mi obiecałaś...&lt;br /&gt;-A więc jadę, nie żałujesz, że nie spędziliśmy więcej czasu razem kiedy było to możliwe?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I don't know you anymore.&lt;br /&gt;cheers.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-2930955882505724168?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/2930955882505724168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/pozwol-ze-odpowiem-na-twoje-posty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/2930955882505724168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/2930955882505724168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/pozwol-ze-odpowiem-na-twoje-posty.html' title=''/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-591024871509565109</id><published>2011-04-16T10:44:00.000-07:00</published><updated>2011-04-16T10:44:12.503-07:00</updated><title type='text'>czas przemija</title><content type='html'>Tyle rzeczy mam Ci do zarzucenia.&lt;br /&gt;Czas przemija, a wraz z nią nasza miłość.&lt;br /&gt;Na własne życzenie.&lt;br /&gt;Chciałem z Tobą porozmawiać na temat mojego wyjazdu. Skoro się przedłuża to powinniśmy spędzić ze sobą maksymalnie najwięcej czasu. Korzystać z tego, że wciąż możemy na siebie patrzeć, przytulać, dotykać...&lt;br /&gt;Żyć każdym dniem, bo może okazać się że jest ostatnim. -dosłownie.&lt;br /&gt;Twoja wiadomość "wydaje mi się, że jasne było to, że nie piszemy.", to znowu nie Ty. Ja nie kocham tej dziewczyny, kocham tą która pisała "mój niedzwiadkowaty niedzwiadku"!&lt;br /&gt;Określ się dziewczyno nim będzie za późno. Zdecyduj: kochasz/nie kochasz? Chcesz/nie chcesz być ze mną?&lt;br /&gt;Nie ma "później", nie ma "nie wiem", nie ma "czas pokaże"! Bo nie ma czasu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-591024871509565109?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/591024871509565109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/czas-przemija.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/591024871509565109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/591024871509565109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/czas-przemija.html' title='czas przemija'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-5792298341309387871</id><published>2011-04-13T16:49:00.000-07:00</published><updated>2011-04-13T16:49:32.876-07:00</updated><title type='text'>2/3</title><content type='html'>jestem już zmęczony. Fizycznie. Choć cały dzień nic nie robiłem. Co prawda spałem kilka godzin, wiec może to jest powodem mojego zmęczenia.&lt;br /&gt;Dzisiaj przeczytałaś wszystkie posty. Wysłałem Ci adres bloga. Wcześniej niż planowałem, no ale cóż, taki już jestem.&lt;br /&gt;Chce Ci podziękować, że przyjechałaś. Kiedy zobaczyłem Cie w swoich drzwiach miałem ochotę rzucić się by Cie przytulić. Dało mi to spotkanie wiele wiary. Chce już jechać. Chcę już wrócić. Szczerze mówiąc jeszcze nie pojechałem, a już nie mogę się doczekać powrotu.&lt;br /&gt;Zatem była to część druga naszego pożegnania, przed nami jeszcze tylko jedno, tuż przed samym wyjazdem. Tego też nie mogę się doczekać by znów Cię ujrzeć...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-5792298341309387871?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/5792298341309387871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/23.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/5792298341309387871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/5792298341309387871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/23.html' title='2/3'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-1628788539574787180</id><published>2011-04-12T13:59:00.000-07:00</published><updated>2011-04-13T06:25:53.952-07:00</updated><title type='text'>(bez tematu)</title><content type='html'>I komu teraz będzie zależeć? Kto będzie się teraz starać? Powiem tylko, że nadal mam nadzieję, choć nie znam Cie już i w ogóle nie podoba mi się Twoje nowe "Ty", to wierzę że wróci moja mała Emily. Wierzę, że przyjdzie jeden taki dzień, kiedy popatrzymy na siebie, serca ponowie zabiją jednym rytmem, a wtedy wróci wszystko z powrotem. Gdzie nasze myśli będą iść w jednym kierunku, wierzę, że to co się wydarzy, a raczej że się nie wydarzy nic, co ostatecznie pogrzebie nasze dusze które niejednokrotnie raniliśmy, bo chwil, które sprawiały nam niebo było znacznie więcej.&lt;br /&gt;Wiem, że przyjdzie taki dzień "sądu ostatecznego" ważący nasze przyszłe dni. &lt;br /&gt;Przyjdzie też dzień, kiedy przyślę Ci link do tego badziewnego bloga i przeczytasz wszystko. Wiem, że przeczytasz. Dlatego Ci go wyślę. Może Ci się nie spodobać wiele, ale takie uczucia i emocje mi towarzyszyły w danych momentach, a to one kierowały moimi palcami po klawiaturze...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-1628788539574787180?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/1628788539574787180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/bez-tematu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/1628788539574787180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/1628788539574787180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/bez-tematu.html' title='(bez tematu)'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-862808889989235270</id><published>2011-04-12T11:11:00.000-07:00</published><updated>2011-04-12T11:11:08.340-07:00</updated><title type='text'>?!</title><content type='html'>Dziś afera wynikła z tego, że powiedziałem pewnej osobie o tym, że nie jestem już w związku z Em. i że w sierpniu pojedziemy nad morze, choć co do tego polemizowałbym, ale sami się przekonacie co mam na myśli.&lt;br /&gt;Wszelkie mosty zburzyłeś powiedziała. To że nie jesteśmy już razem to jest fakt a nie tajemnica. Po co zatem zakończyła ten związek skoro ma to być tajemnicą. Przy wszystkich mamy grać parę, kiedy już od dawna nie jesteśmy razem?!&lt;br /&gt;Co do wspólnego wyjazdu nad morze, które jest już nieaktualne przez anulowanie tego przez Emilię, było tak, że rozmawialiśmy służbowo i każdy temat był już prawie zakończony, z rozmowy wynikło, że nie jestem już z Emilom i mój kompan rozmowy rzucił hasłem, że i tak będziemy razem, bo to widać. A ja na to -cytuje: "no i tak pojedziemy nad morze.". Tyle! Rozmowa na jej temat w tym momencie zakończyła się moimi słowami "nie rozmawiajmy na ten temat.".&lt;br /&gt;Ale dobrze. Niech tak będzie, skoro tego chce, ja jej do niczego nie mogę zmusić.&lt;br /&gt;Spotkaliśmy się wczoraj. Tzw "cz. 1 naszego pożegnania". Drugiej już nie będzie. Też mam już dosyć. Nie mam siły. Ona już nie jest tym samym człowiekiem, w którym się zakochałem. Zmieniła się. Nie znam już jej. Obcość.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-862808889989235270?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/862808889989235270/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/862808889989235270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/862808889989235270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/blog-post.html' title='?!'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-402833253245876269</id><published>2011-04-09T15:01:00.000-07:00</published><updated>2011-04-09T15:01:55.499-07:00</updated><title type='text'>zagadka</title><content type='html'>Udaję się do pewnego miejsca.&lt;br /&gt;Regularnie.&lt;br /&gt;Na kilka dni i powrót. &lt;br /&gt;W celach zarobkowych.&lt;br /&gt;Do dużego miasta. &lt;br /&gt;Mówię Ci, że tam jestem, ale musiałaś długo to ze mnie wyciągać.&lt;br /&gt;Akceptujesz to.&lt;br /&gt;Nie masz innego wyjścia.&lt;br /&gt;Chcesz się postarać.&lt;br /&gt;Proponujesz, że przyjedziesz.&lt;br /&gt;Może romantyczny spacer?&lt;br /&gt;Nic więcej.&lt;br /&gt;Szczere chęci.&lt;br /&gt;Co słyszysz?&lt;br /&gt;-NIE!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co sobie myślisz, kiedy za wszelką cenę nie pozwalam Ci mnie zobaczyć?&lt;br /&gt;Nie mam konkretnego powodu, ani nic nie stoi Ci na przeszkodzie, ale jest jednak coś... Moje, niezmienne i twarde "NIE!".&lt;br /&gt;Chodzi Ci po głowie pytanie "Co przede mną ukrywasz?"?&lt;br /&gt;Oczywiście że tak! Nawet powiem Ci dlaczego takie oto pytanie Ci się nasuwa.&lt;br /&gt;Ponieważ takie daję Ci podstawy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-402833253245876269?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/402833253245876269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/zagadka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/402833253245876269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/402833253245876269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/zagadka.html' title='zagadka'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-7364507903228411276</id><published>2011-04-04T15:45:00.000-07:00</published><updated>2011-04-04T15:45:18.518-07:00</updated><title type='text'>historia</title><content type='html'>Poznacie dziś historie pewnego człowieka. Był kimś. Całkiem prawdopodobne ze dla kilku par oczu nadal jest wielka postacią, bo przecież to on uniósł jako pierwszy martwa głowę goliata śmiejąc mu się w twarz. To on pozwolił przyjść swym uczniom na gotowy posiłek, zasiąść przy nakrytym stole. Zatem ja się pytam, jakim prawem pozwalacie sobie na plądrowanie tego miejsca, które z taka nadzieją i starannością tworzył zanim jeszcze pojęliście o co tak naprawdę przy tym stole chodzi? Wierzcie mi, że nadal nie wiecie wszystkiego i nawet nie połowy tego co on wie. Kazał czuć się jak u siebie w domu, ale nie byście robili to co u siebie w domu!&lt;br /&gt;Był człowiekiem dobrym, niezawistnym, życzliwym. Pomagał wam w potrzebie, nigdy nie zaznaliście przy nim mrozu ani deszczu. Służył dobra rada, wystarczyło przyjść i porozmawiać, ale wy wybraliście inna drogę, woleliście więcej z nim szczerze nie rozmawiać, nawet kiedy tego potrzebował, woleliście za plecami. Dal wam wsparcie gdy byliście w rozdarciu, lecz nikt mu nie pomógł wrócić do siebie, kiedy on się rozdarł, a teraz go straciliście. Być możne i na zawsze. Nie będzie odwrotu od jego decyzji, nie będzie "przebacz, wróć, potrzebujemy". Odpowie wam zimnym glosę ze pluliście na jego dłoń gdy on ja wyciągał w wasza stronę, wiec rękę schował do kieszeni, a stamtąd w waszym kierunku już jej nie wyciągnie. To nie on się zmienił, to wy ulegliście kolosalnym zmiana, które tak bardzo go bulą. Oddał dla was wszystko; przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, którą jak się sami przekonacie nie trwa wiecznie. Wspomni jeszcze swe słowa, które mówiły "przyjdzie koza do woza".&lt;br /&gt;Moim zdaniem i tak wytrzymał długo. Pod presja, dzięki swej Nadziei, która pomagała mu stawić czoła problemom. Ale się załamał. Nie dal rady. Stracił wszystko. Wypalił się. To koniec. Wraz z jego Nadzieją zgasło jego światło. Najważniejsze miejsce przy stole pozostanie puste.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-7364507903228411276?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/7364507903228411276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/historia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/7364507903228411276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/7364507903228411276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/historia.html' title='historia'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-2479227070344217020</id><published>2011-04-03T03:38:00.000-07:00</published><updated>2011-04-03T03:38:34.174-07:00</updated><title type='text'>sen</title><content type='html'>Miałem dziś sen, który przyprawił mnie o szybsze tętno i złość. Wykańcza mnie już moja zazdrość. Tylko co jeśli to nie jest zazdrość tylko, albo aż miłość? Z drugiej strony czy jedno to nie to samo co drugie?&lt;br /&gt;Otóż śniło mi się, że bylem gdzieś z z moja Em. na wakacjach, jechaliśmy w cztery osoby jakimś starym busem. Znalazł się tam również mój najlepszy kumpel Maciek, ale on nie odgrywał głównej roli w tym filmie. Był tam jeszcze jakiś gość o imieniu Bartek, który wykorzystywał każda chwile mojej nieobecności aby zbliżyć się do Emi, np kiedy wychodziłem do kibla, albo przerzucałem bagaże z kierowca busa. Kiedy wróciłem właśnie po układaniu bagaży, przez szybę zauważyłem ze koleś prawie leży na mojej dziewczyny kolanach. Kiedy pociągnąłem za klamkę typek zerwał się i ociekł na przednie siedzenie kolo kierowcy.&lt;br /&gt;W kolejnej scenie przenieśliśmy się już do miasta. Podejrzewam że było to nasze rodzinne miasto (fikcyjne). Owy Bartek jechał samochodem do hotelu mojej Emilki, wiec postanowiłem jechać za nim. Śledziłem go jakiś czas, aż w końcu zatrzymał się przed hotelem i wbiegł do windy hotelowej. Ja pobiegłem schodami w górę. Spotkali się, a co gorsza byli umówieni. Wyszli przed hotel gdzie podsłuchiwałem ich rozmowy. On się wypytywał o mnie, kim dla niej jestem, czy mnie kocha etc. W śnie nie padło potwierdzenie miłości. Kiedy wyszedłem do niej z hotelu udawałem, że to przypadek że się spotkaliśmy. Powiedziała mi tylko, że między nami jest już wszystko skończone i odeszli trzymając się za ręce.&amp;nbsp; W tym momencie się obudziłem z podwyższonym poziomem adrenaliny i rządzą krwi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co to może oznaczać? Tym bardziej, że za jakiś niedługi czas wyjeżdżam na 4/5 miesięcy za granice.&lt;br /&gt;W śnie wypowiedziałem ciekawe zdanie. Zapytany o to skąd się tu wziąłem, odpowiedziałem że nie wiem, bo to przecież tylko sen.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-2479227070344217020?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/2479227070344217020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/sen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/2479227070344217020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/2479227070344217020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/sen.html' title='sen'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-4226218911101128053</id><published>2011-04-02T09:19:00.000-07:00</published><updated>2011-04-07T07:44:51.828-07:00</updated><title type='text'>przesłanie</title><content type='html'>Chuj wam kurwa w dupę! Przyjdzie koza do woza! Jesli wy macie mnie w dupie, to pamietajcie ze i ja mam was w dupie! Tylko na to was stac?! Za to wszystko co dla was zrobiłem wy matkojebcy?! Nie potraficie zachowywać sie jak ludzie? Ja jestem tylko czlowiekiem i mam normalne ludzkie odruchy!&lt;br /&gt;Pamietajcie! Nie mozecie juz na mnie wiecej liczyc. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie!&lt;br /&gt;Kim wy jesteście aby oceniać mnie, kiedy nie widzicie własnego odbicia w lustrze?! Wasze rady?! Wiecie już gdzie je mam! Najpierw pokażcie na co was stać, a dopiero później przychodźcie do mnie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-4226218911101128053?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/4226218911101128053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/chuj-wam-kurwa-w-dupe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/4226218911101128053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/4226218911101128053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/04/chuj-wam-kurwa-w-dupe.html' title='przesłanie'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-6121676776254854784</id><published>2011-03-29T17:22:00.000-07:00</published><updated>2011-03-29T17:23:38.014-07:00</updated><title type='text'>List do Em.</title><content type='html'>Dziś, a właściwie wczoraj się zobaczyliśmy po raz pierwszy od dwóch tygodni i wiesz co? Ta jedna godzina spędzona z Tobą była najpiękniejszą spośród tych wszystkich 336, jakie minęły od naszego ostatniego spotkania.&lt;br /&gt;To normalne, że w życiu każdego człowieka przychodzą takie momenty kiedy widzi się swoje błędy. Kiedy tak siedzieliśmy na peronie bez przerwy zastanawiałem się jak mogłem być tak głupi, krótkowzroczny i pozwolić sobie na tak bezsensowne zagrywki oraz słowa, które raniły jak zimny sztylet. Nadużywane, magiczne słowo straciło swą moc, dlatego poczekam aż odzyska magię, sens, a przede wszystkim wiarygodność.&lt;br /&gt;Pierwszy raz od tak długiego czasu odetchnąłem. Złapałem odrobinę świeżego powietrza. Dziękuję. Przez krótkie chwile czułem się tak jak kiedyś. Były żarty, były emocje, były łzy, był również uśmiech. Wyglądasz przepięknie w nowej fryzurze! Dziś nad ranem bardzo poniosły mnie nerwy. Mam z tym problem, ostatnio nie potrafię nad nimi zapanować. Co zresztą możesz zobaczyć we wczorajszym moim wpisie. Żałuję wielu rzeczy i Bóg mi świadkiem, że Ci wynagrodzę wszystko w sposób na jaki zasługujesz. Wiem, że nie o to chodzi, ale potrzebuję tego i chcę! Ja w tym wszystkim się gdzieś zagubiłem, ale mocno wierzę, że się odnajdę.&lt;br /&gt;Rozmawialiśmy tylko przez godzinę, mam Ci jeszcze wiele do powiedzenia i tutaj również wiele nie napisałem. Muszę pozbierać z powrotem swoje myśli.&lt;br /&gt;Dziś moje oczy cieszyły się że Cię widzą, moje uszy cieszyły się że Cie słyszą, moje dłonie krzyczały "dotknij Ją jeszcze raz!", moja dusza drgnęła, a serce... a serce było szczęśliwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śpij dobrze mój Kotku, bo już zawsze, na zawsze będziesz moim Kotkiem, a ja będę Twoim Misiem.&lt;br /&gt;Kocham Cię nad życie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-6121676776254854784?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/6121676776254854784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/list-do-em.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/6121676776254854784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/6121676776254854784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/list-do-em.html' title='List do Em.'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-6372331431435154769</id><published>2011-03-28T17:02:00.000-07:00</published><updated>2011-03-28T17:02:59.081-07:00</updated><title type='text'>aby sobie przypomniały</title><content type='html'>Terapia się nie sprawdza. Wczoraj nie napisałem posta, po prostu nie miałem ochoty, miałem na to grupo wyjebane.&lt;br /&gt;Tego jeszcze nie pisałem. Napisze dziś jak się czuję w momencie pisania tego posta.&lt;br /&gt;Otóż zaraz zwymiotuje, czuje jak mi wszystko podchodzi pod gardło. Z nerwów, wszystko przez pierdolonego facebooka! Stałem się cholernie zazdrosny o moją ex girlfrien, właściwie zawsze byłem, ale teraz to jest przegięcie. Nie potrafię sobie z tym poradzić, ręce mi się trzęsą, mam już odruchy wymiotne, serce wali jak oszalałe, rozsadza mnie adrenalina, czuję jak się wszystko we mnie gotuje. Gdybym zobaczył ją teraz z jakimś lewym fagasem, to jak Boga kocham połamałbym mu nogi, tak bardzo bym go uszkodził, że nie mógłby wejść do niej po schodach do pokoju! Źle mi z tym. Na owym facebooku usunąłem ją ze znajomych, po to by nie móc widzieć jej beztroskich wiadomości na tablicy, jej komentarzy, czy tekstów z aplikacji fb np; co powie Ci tymbark? Na pewno to znacie. Widziałem u niej właśnie np z tej aplikacji "przepowiednie" tuż po naszym rozstaniu, że zmiana jest dobra, że trzeba coś zmienić etc, a ona dopisywała obok "prawda", "ano trzeba" itd. Miażdżyło mnie to od wewnątrz, paliło żywym ogniem. Dziwicie mi się że nie potrafię po prostu tego zostawić i żyć dalej, ale ja nie potrafię, najnormalniej w świecie nie potrafię choć bym nie wiem jak bardzo się starał, jak bardzo bym chciał, to nie potrafię o niej zapomnieć, myślę o niej od momentu kiedy zaczęło coś miedzy nami się budować, w każdej chwili mojego życia towarzyszy mi bez przerwy. Jak tu zapomnieć kiedy ją kocham całym sobą, całą resztą mnie jaka jeszcze została. NIENAWIDZĘ JEJ!!! Pisze mi że kocha, że cierpi, ale jak ja mogę w to uwierzyć? Pokaż do cholery jak mnie kochasz! Mam ochotę krzyczeć! Płakać, zabijać i umierać!&lt;br /&gt;Dziś facebook zwariował i wyświetliły mi się jej komentarze, jej posty itp, kolejny zawód. Beztroska jak nigdy, uśmiechnięte wiadomości, czy to zwykłe pozory? Tak dobrze ukrywa swój ból, czy może "jaki ból?".&lt;br /&gt;"Świat mi się skończył..." -jeśli tak wygląda koniec to i ja takiego pragnę!&lt;br /&gt;Śmieszne jest to, że sugeruję się facebook'iem, a to dlatego że nie wychodzę z domu. Zamknąłem się, ukryłem, umarłem! Nie ma minuty w ciągu całego dnia kiedy nie podnosiłbym nerwowo telefonu, aby sprawdzić bo może napisała.. ale nie. Ona do mnie nie pisze, to od kiedy ze mną zerwała ja nawiązuję kontakt. Z dnia na dzień widzę, że już nie będzie tak jak kiedyś, choć mówi mi, że będziemy jeszcze kiedyś razem. Wolałbym chyba usłyszeć "zostańmy przyjaciółmi", albo "wal się!", nawet nie wiecie jak wiele żalu, goryczy i złości we mnie siedzi. Najgorsza jednak jest zazdrość. To mnie zabije, albo sprawi że ja się zabiję, a widziałem już nie raz pod powiekami swoją krew.Wszystko będzie dobrze?!&amp;nbsp; Chciałbym przez jedną krótką chwile znaleźć się w niej i nie mam tu na myśli stosunku, mam na myśli chęć poznania jej rzeczywistego stanu ducha, ciała, myśli i uczuć. Chciałbym poznać odpowiedzi na moje wszystkie pytania, a mam ich tysiąc!&lt;br /&gt;Boże zabierz mnie stąd! Zabrałeś mi powietrze, którym oddychałem, zabrałeś mi rytm serca, którym biło, dusze i umysł, które działały w harmonii. Zabierz również me ciało! Złość! Gniew! Adrenaliniiii! Jeśli nie chcesz mnie Panie u siebie, jeżeli jeszcze nie udowodniłem że jestem godzien by spędzić wieczność w Twym ogrodzie to spraw abym nigdy więcej nie kochał, aby wróciła do mnie teoria mówiąca, że miłość nie istnieje, że jest to wyłącznie chemia i przyzwyczajenie.&lt;br /&gt;Trzeba znowu zacząć ruchać te kurwy, aby przypomniały sobie gdzie ich miejsce!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-6372331431435154769?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/6372331431435154769/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/aby-sobie-przypomniay.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/6372331431435154769'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/6372331431435154769'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/aby-sobie-przypomniay.html' title='aby sobie przypomniały'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-7303838417839624399</id><published>2011-03-25T15:47:00.000-07:00</published><updated>2011-03-25T15:47:05.126-07:00</updated><title type='text'>4</title><content type='html'>Cztery wejścia. Całkiem nieźle. Czy odbija mi woda sodowa do głowy? Czy czuję tę sławę otaczającą mnie coraz ciaśniej? Hah zabawne. Powiem wam szczerze moi drodzy czytelnicy, że pisanie do szuflady naprawdę pomaga ogarnąć się w czasie gorszych dni. Wiec jeśli będziecie czuć, że wali, lub już się zawalił wasz świat wyciągnijcie kartkę papieru i piszcie. Piszcie co was boli, co czujecie, co was złości, z czym sobie nie dajecie rady, piszcie bo to pomaga. Czy mam na to dowód? A czy wy macie dowód na ewolucję? Fajka za fajką oraz masturbacja najlepiej kilka razy dziennie to nie rozwiązanie, a to wciąga. Oj wciąga! Przychodzi taki moment jak w moim przypadku dzisiejszy wieczór, kiedy robicie coś nie wiedząc właściwie po co, aż pewnego dnia zdarza się szczegół, totalne nic, pyłek wszechświata, który sprawia że czujecie się lepiej, działa jak dobra krecha koksu.&lt;br /&gt;Pozwólcie że uprzedzę wasze pytanie. Nie, nigdy nie próbowałem niczego prócz poczciwego Jack'a Daniel'sa i marihuany. Zatem skąd wiem jak się czuje człowiek po zażyciu kokainy? Nie wiem, ale domyślam się. Nie jestem głupi a skoro coś was przywiodło tutaj, na bloga bez szaty graficznej, bez animacji i nastrojowej muzyczki, wyłącznie z wolnymi, niczym nie ograniczonymi myślami nie do końca wolnego umysłu, po czym sprawia że wracacie w oczekiwaniu na kolejny wpis, to znak że albo ja, jak i wy mamy nieźle nasrane w głowach, bardziej niż sami potrafimy sobie to wyobrazić, albo łączy nas jeden fakt. Nie jesteśmy głupimi ludźmi. Tak prosta teza a potrzebowała tak wielu znaków.&lt;br /&gt;Wiecie że Karol Darwin pracował wiele lat nim opublikował swą teorie oraz bez dwóch zdań wielkie dzieło o doborze naturalnym, dla większości znane jako teoria ewolucji? To proste. Nigdy wcześniej nie zostałoby to przyjęte zarówno przez społeczeństwo, jak i przez środowisko naukowe. Przychodzi odpowiedni moment i BUM! Tak to już jest. Nic nie dzieje się bez przyczyny.&lt;br /&gt;Wracając do tematu. Dziś mój stan ducha zmieniła liczba "4". Dlaczego? Od wczesnych lat podstawówki, po późne lata gimnazjum a nawet liceum liczba cztery miała dla mnie symboliczne znaczenie szczęścia i powodzenia. Odkąd pamiętam w dzienniku miałem numer 4, nie wliczając w to pierwszej klasy liceum, gdzie zmieniłem klasę o profilu matematyczny na ekonomiczny mając ostatni numer w dzienniku. Bez nerwów, po uzyskaniu promocji do klasy drugiej moja szczęśliwa liczba wróciła ku memu wielkiemu szczęściu do swojego właściciela, czyli do mnie. Dlatego dziękuję mojemu anonimowemu przyjacielowi, który odwiedził mnie w tych skromnych progach jako czwarta/y z kolei i poprawił mi niesamowicie samopoczucie.&lt;br /&gt;Przesłanie na dziś? Małe rzeczy. To one sprawiają, że człowiek czuje się lepiej i to nimi możesz uszczęśliwić drugą osobę. Szkoda tylko, że wcześniej nie byłem tak mądry i pozwólcie że użyję słowa "doświadczony" jak dziś. Wówczas na tym świecie byłoby przynajmniej o jedną nieszczęśliwą osobę mniej. Z drugiej zaś strony jeśli komukolwiek któryś z moich wpisów na tym blogu pomoże i sprawi że pomyśli "hej! wcale nie jest tak źle! on ma gorzej." to będzie mój sukces, a wtedy dotrze do was, że nic na tym świecie nie dzieje się bez przyczyny. Małe rzeczy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-7303838417839624399?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/7303838417839624399/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/4.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/7303838417839624399'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/7303838417839624399'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/4.html' title='4'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-2964446427032069404</id><published>2011-03-24T16:37:00.000-07:00</published><updated>2011-03-24T16:37:01.734-07:00</updated><title type='text'>Obłęd</title><content type='html'>Jak zdefiniować obłęd? To powtarzanie tego samego z nadzieją na różne rezultaty. Wszyscy bywamy obłąkani, ale nie wszyscy naraz. Dlatego sobie ufamy. Co się jednak stanie kiedy coraz więcej osób popadnie w obłęd w tym samym czasie? Ludziom trzeba wybaczać. Każdy jest inny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Totalna pustka siedzi mi w głowie. Nieproszona, niechciana czy to znaczy że niepotrzebna? Podobno cisza jest zapowiedzią wielkiej burzy, a w mojej głowie jest wielka cisza. Czy powinienem spodziewać się sztormu? Mam nadzieje. Potrzebuje pomysłów. Przestać kierować się uczuciami. Zaufać zdrowemu rozsądkowi, lecz pozwolić na poddanie się chwilowemu przeczuciu, gorącemu dreszczowi. &lt;br /&gt;Mówiłem już że jestem miękki? Tyle mnie kopią po jajach a ja nie potrafię ogarnąć ludzi pode mną. Chciałbym być twardzielem. Kiedy wchodzi twardziel do jakiegoś pomieszczenia, to od razu widać, że koleś ma jaja i lepiej z nim nie dyskutować. Może dlatego że jestem młody? Wychowany w przekonaniu że starszy ma zawsze racje, per pan, per pani aż się rzygać chce. Dzień dobry, do widzenia, chuj Ci w dupę... Obłęd!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś rozmawiałem z mą była kobietą. Szczerze mówiąc ona mnie nienawidzi. To przykre, tym bardziej po tych wszystkich pięknych chwilach i słowach. Dałem dupy, popełniałem błędy, ale jestem tylko człowiekiem, a człowiek popełnia błędy z natury.&lt;br /&gt;Najgorsze są wahania nastroju. Jak baba w ciąży, albo w czasie okresu. W sumie wszystko jedno, obie dysfunkcje są kłopotliwe, tyle że w drugim przypadku jest to rozłożone na raty. W każdym bądź razie jednego dnia jestem zbity jak pies, drugiego płacze, trzeciego mam ochotę ją udusić, a kolejnego nie wiem o co chodzi. Tak właściwie to cały czas odnoszę wrażenie, że jest to tylko zły sen, że obudzę się z przyspieszonym tętnem i pełnym pęcherzem a przy mym boku będzie Ona. Piękna jak zawsze. Usta piękniejsze od Angeliny, słodkie jak marmolada, całujące jak dotkniecie zrodzonego z dziewicy. Co noc słyszę jej głos mówiący "to tylko sen", lecz im dłużej to trwa, tym coraz większa mgła spowija jej głos.&lt;br /&gt;Tak, kocham ją całym sercem, ciałem, duszą i umysłem. Jest jak zapowiedź wiosny.&lt;br /&gt;Koniec naszego trwającego bardzo intensywnie ponad rok związku był jak katastrofa samolotu. W takowych wypadkach przeważnie nie ma konkretnie jednego powodu często tragicznych wydarzeń. Jest ich wiele. Tak było w naszym przypadku. Pewne sprawy kumulowały się przez dłuższy okres czasu tworząc ...koniec.&lt;br /&gt;Wciąż mi powtarza abym o niej zapomniał. Do cholery moje całe życie mi o niej przypomina! To dlaczego jestem taki a nie inny, zmieniłem się dla niej i/lub pod jej wpływem. Zapewne i&amp;nbsp; ona się zmieniła, ale skoro jest to mój blog, a nie jej, to pozwólcie że będę pisać o sobie.&lt;br /&gt;Co chce przez to powiedzieć? Dwie rzeczy. Po pierwsze -NIE DA SIĘ! Po drugie -jestem Twój Skarbie. (może kiedyś przeczytasz tego posta).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zobaczenia jutro.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-2964446427032069404?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/2964446427032069404/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/obed.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/2964446427032069404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/2964446427032069404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/obed.html' title='Obłęd'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-4128586100046487694</id><published>2011-03-23T17:15:00.000-07:00</published><updated>2011-03-23T17:15:13.874-07:00</updated><title type='text'>Zero</title><content type='html'>Zero wejść na mojego bloga. Dlaczego? Ponieważ się nim nie chwale. Nie pisze na tablicy swojego facebooka wiadomości do znajomych o nowym poście na blogu. Nie prowadzę go dla ludu, nie robię tego dla poklasku, czy pokazania że przecież jestem zajebisty. Robię to tylko i wyłącznie dla siebie. Potrzebuję o czymś napisać, podzielić się tylko i wyłącznie z samym Mistrzem Bloogerem. Dlatego nie ma linka do tego bloga w moim statusie na gadu-gadu, dlatego że nie potrzebuję publiki. Mam w dupie komentarze i wasze zdanie. Nie potrzebuję pierdolonych pseudo-przyjaciół, którzy trzymają się blisko mnie bo jestem The Man!&lt;br /&gt;Potrzebuję stworzyć swoje własne, stabilne oraz niezmienne niebo. Mojej oazy do której przed wejściem zdejmowałbym buty i zakładał wygodne papecie. Miejsce w którym moja dusza, ciało i serce mogły powiedzieć "chcę tu umrzeć". Na to muszę zapracować. Nie wiem jeszcze dokładnie jak to zrobić. Dokładniej mówiąc nie mam żadnego pomysłu na życie. Przerwałem studia na drugim roku zarządzania na poczet mojej pasji, która była do pewnego momentu moim życiem z czego miałem nawet kieszonkowe. To już jest sukces robić coś co się kocha i jeszcze mieć z tego grosz. Dostałem jednak po dupie za to co dałem ludziom. Co dokładnie? -Oddałem wszystko co miałem, całego siebie. Mam jednak nadzieję, a jest to chyba dobry początek.&lt;br /&gt;Być może jest to mój problem, że za bardzo wierzę w człowieka, w to że jednak jest w nim "człowieczeństwo", czyli umiejętność odróżniania dobra od zła, zwykłe współczucie, chęć pomocy. Przez jakiś czas, bardzo krótki okres czasu byłem otoczony takimi ludźmi. Możliwe że to mnie teraz rozmiękczyło. Ano, tak to jest kiedy mierzy się człowieka własną miarą.&lt;br /&gt;Czy jestem dobrym człowiekiem?&lt;br /&gt;-Jeśli brać pod uwagę to że przekładam własne zyski, potrzeby i dobro na korzyść drugiego człowieka to i owszem. Jestem dobrym człowiekiem.&lt;br /&gt;-Mianowicie jeśli brać pod uwagę inne aspekty bycia dobrym człowiekiem to Wszechmogący wytknie mi błędy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korzystając z okazji że już piszę to skomentuję film, który obejrzałem tuż przed rozpoczęciem tego postu.&lt;br /&gt;Był to film o amerykańskim studencie o imieniu Matthew uczącym się w Paryżu, gdzie poznał nietypowe rodzeństwo. Isabelle i Theo są bliźniakami, którzy są nadzwyczaj blisko fizycznie ze sobą.&lt;br /&gt;Akcja rozgrywa się w czasach przewrotu polityczno-społecznego 1968 roku.&lt;br /&gt;Moim zdaniem scenarzysta musiał mieć problemy emocjonalne bo film jest nieźle popieprzony!&lt;br /&gt;Mimo wszystko gorąco polecam. Jest to całkiem niezła pozycja filmowa z gatunku dramat. Film nosi tytuł "&lt;i&gt;The Dreamers&lt;/i&gt;".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-4128586100046487694?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/4128586100046487694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/zero.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/4128586100046487694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/4128586100046487694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/zero.html' title='Zero'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-8731753496794181236</id><published>2011-03-22T19:10:00.000-07:00</published><updated>2011-03-22T19:10:37.781-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bezsennosc'/><title type='text'>Bezsenność</title><content type='html'>Właśnie wyczytałem, że jest to choroba. Z tego wynika, że jestem chory. Zaburzenia snu, inaczej zwane agrypnią, asomią, a w języku łacińskim nosi zgrabną nazwę &lt;i&gt;insomnia&lt;/i&gt;. W moim skromnym zasobie słów sen jest to odpoczynek zarówno fizyczny, jak i psychiczny. Moim problemem jest to że nie potrafię przestać myśleć w łóżku. Godzina 02:47. Co robi Tomasz? Siedzi przy swojej nowej zabawce (dla mniej rozwiniętych umysłowo zwierząt mam tu na myśli ten blog). Nie jest to normalne. Kiedy kładę się spać czuję się jak coś pomiędzy zombi, a rośliną.&amp;nbsp; Jestem tak zmęczony robieniem "nic", że aż nie mogę zasnąć, a przecież nie przepracowuję się jako pasożyt rodziców. Wiecie, wynoszenie śmieci, koszenie trawnika w sezonie zbiorów, oglądanie discovery chanel, national geographic etc. Najgorsze jest to, że taki stan ma miejsce noc w noc. Idzie na łeb dostać. Pewnie też rozstroiłem sobie swój biologiczny zegar...&lt;br /&gt;bla&lt;br /&gt;bla&lt;br /&gt;bla&lt;br /&gt;...nie łykam żadnych proszków na sen, nie nadużywam alkoholu, nie jestem pobudzonym ćpunem, ani nie pije kawy.&lt;br /&gt;Po prostu kładę się do mojego łoża zamykam oczy i to tyle. Potrafię tak przeleżeć godzinami. Nie jest to umiejętność którą chciałbym w sobie rozwijać, a wręcz przeciwnie. Wietrzenie pokoju, szklanka mleka, czytanie książki nic nie dają. Istniał jedyny sposób na moją bezsenność, lek na całe zło -moja mała Emily. Co dobre szybko się kończy hmm?&lt;br /&gt;To dopiero drugi mój post na tym blogu a już wiecie o mnie całkiem wiele. Nie jestem pewien czy się z tego powodu cieszyć czy usuwać posta...&lt;br /&gt;No nic. Wracam do świata niespokojnej nocy.&lt;br /&gt;Dobranoc mistrzu Bloggerze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-8731753496794181236?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/8731753496794181236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/bezsennosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/8731753496794181236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/8731753496794181236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/bezsennosc.html' title='Bezsenność'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3426269061849601228.post-3389885795303264898</id><published>2011-03-22T17:11:00.000-07:00</published><updated>2011-03-22T17:11:08.219-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zickerberg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poczatek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='god'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='facebook'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hates'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='the social network'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='us'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mark'/><title type='text'>god hates us goes on</title><content type='html'>Właśnie piszę pierwsze słowa na swoim pierwszym w życiu blogu. czy czuję się podekscytowany? Czy czuję dziwne mrowienie w palcach przy każdym wciśnięciu pieprzonego klawisza? I DON'T THINK SO!&lt;br /&gt;Właściwie to nawet nie wiem co się takiego pisze na swoim blogu.&lt;br /&gt;Zapytacie zatem po co postanowiłem to rozpocząć?&lt;br /&gt;Może rozpocznę od przedstawienia się. Mam na imię Tomek i czuje się jak siedemnastolatek. Prawda jest trochę brutalniejsza. Jestem młodym mężczyzną w pełni sił, który jakiś czas temu zasilił procent bezrobocia w Polsce. Otóż wpadłem na pomysł otworzenia własnego bloga poniekąd zainspirowany filmem "The Social Network". Główny bohater tegoż oto filmu posiada również bloga po czym odnosi wielki sukces i zostaje najmłodszym miliarderem na świecie. Tak mowa tutaj o Marku Zuckerbergu, założyciela wszystkim znanego portalu społecznościowego facebook. Czy wiąże jakiekolwiek nadzieje związane z tym blogiem? let me think... no! Powiedzmy że jestem skrzywdzonym przez skrzywdzoną przeze mnie kobietę młodzieńcem, który być może potrzebuje, a być może nie, wyżalić się przed milionami. Obiecuję ze ten temat nie będzie zajmować tu zbyt wiele miejsca. Reasumując mam nadzieje że będę mógł dzielić się z wami swoimi doświadczeniami w każdym stanie mego skupienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkich serdecznie i pamiętajcie -God hates you!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3426269061849601228-3389885795303264898?l=god-hates-us.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://god-hates-us.blogspot.com/feeds/3389885795303264898/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/god-hates-us-goes-on.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/3389885795303264898'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3426269061849601228/posts/default/3389885795303264898'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://god-hates-us.blogspot.com/2011/03/god-hates-us-goes-on.html' title='god hates us goes on'/><author><name>Wizard</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09843479969716908523</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
